ISBN 9788393808816 is currently unpriced. Please contact us for pricing.
Available options are listed below:
Available options are listed below:
Swiniaki
| AUTHOR | Graczyk, Michal; Graczyk, Micha; Grossman, M. |
| PUBLISHER | Jam (11/20/2014) |
| PRODUCT TYPE | Paperback (Paperback) |
Description
Ten tomik to najprawdziwsza bizuteria. Perelki satyry napisane blyskotliwie i zabawnie. Przesmiewcze historyjki ocieraja sie o purnonsens, niestety maja jednak korzenie w rzeczywistosci. Udowadniaja, ze swiat od wiekow jest rzadzony przez trzy namietnosci KASE, WLADZE I SEKS. Autor zastosowal tu ironiczny cudzyslow, czasem przesadne (zgodnie z prawem satyry) przerysowanie. Czytajac, doznajesz uczuc okreslanych przez naszych sasiadow jako "i smieszno, i straszno" Dobrze, ze "smieszno," bo tylko takie traktowanie zdarzen i sytuacji moze zlagodzic kontury tego co straszne. Smiech zas, jak wiadomo, jest dobry na wszystko, z wyjatkiem... rozwolnienia.
Obyta z zabawnym slowem wychowanka rozlicznych kabaretow,
Lidia Stanislawska,
piosenkarka, felietonistka, aktorka i pisarka Uwaznemu obserwatorowi polskiej rzeczywistosci politycznej opowiastki Grossmana wydadza sie nader trafne, co moze stanowic pewien powod do niepokoju - wziawszy pod uwage, jak bardzo sa absurdalne. Na szczescie, wraz z obrazkami Graczyka, "Swiniaki" bardziej niz do patriotycznej depresji sklaniaja do wisielczego humoru, ktory stanowi wszak jedyna recepte na zachowanie zdrowia psychicznego w realiach odnowionej demokratycznej i rynkowej Rzeczpospolitej. I tym zaniepokojonym, i tym rozbawionym pozostaje zyczyc milej lektury.
Agnieszka Wolk-Laniewska,
komentator, felietonista. Publicystka tygodnika "NIE" I jest oswiecenie Nareszcie. Bardzo dotkliwe sa te "Swiniaki" Grossmana. A dlaczego? Bo dawno nie spotkalem sie z pozycja, ktora tak dotkliwie opisuje codziennosc jako swiat bez rozumu, w ktorym myslenie ponadfizjologiczne zaniklo. W zabawnych i bezblednie skonstruowanych, choc nielatwych humoreskach autor buduje panoptikum przyczyn, a moze juz efektow spolecznego ciemnogrodu. I jak nikt okazuje sie najbardziej precyzyjnym socjologiem - calosc dowodzi tego, jak bardzo rozstalismy sie z dorobkiem racjonalnosci i poslugiwania sie rozsadkiem. Niewazne, jak bardzo sie klocimy, gorsze to, ze klotnia zastapila dyskutowalna niezgode. Czy Grossman nie krzyczy do nas Sapere auso? Obawiam sie, ze tak i jako jeden z niewielu sie do tego przyznaje.
Michal Pabian,
dramaturg, literaturoznawca Swiniaki to zbior krotkich tekstow z pogranicza felietonu, opowiadania i bajki z moralem. Grossman nie oszczedza swoich bohaterow. Osmiesza uklady kolezenskie na najwyzszych szczeblach wladzy. Naigrywa sie z poslow, urzednikow, ksiezy, a nawet zolnierzy. Kpi z ich niekompetencji, chciwosci i zadecia, udowadniajac, ze literatura moze pelnic funkcje katalizatora dla naszych politycznych frustracji i rozczarowan. Oto Polska, zdaje sie mowic Grossman, Polska zidiociala, skorumpowana i przepita. Gorzka to lekcja. Ale i zabawna.
Marcin Orlinski,
poeta, prozaik, krytyk literacki
Obyta z zabawnym slowem wychowanka rozlicznych kabaretow,
Lidia Stanislawska,
piosenkarka, felietonistka, aktorka i pisarka Uwaznemu obserwatorowi polskiej rzeczywistosci politycznej opowiastki Grossmana wydadza sie nader trafne, co moze stanowic pewien powod do niepokoju - wziawszy pod uwage, jak bardzo sa absurdalne. Na szczescie, wraz z obrazkami Graczyka, "Swiniaki" bardziej niz do patriotycznej depresji sklaniaja do wisielczego humoru, ktory stanowi wszak jedyna recepte na zachowanie zdrowia psychicznego w realiach odnowionej demokratycznej i rynkowej Rzeczpospolitej. I tym zaniepokojonym, i tym rozbawionym pozostaje zyczyc milej lektury.
Agnieszka Wolk-Laniewska,
komentator, felietonista. Publicystka tygodnika "NIE" I jest oswiecenie Nareszcie. Bardzo dotkliwe sa te "Swiniaki" Grossmana. A dlaczego? Bo dawno nie spotkalem sie z pozycja, ktora tak dotkliwie opisuje codziennosc jako swiat bez rozumu, w ktorym myslenie ponadfizjologiczne zaniklo. W zabawnych i bezblednie skonstruowanych, choc nielatwych humoreskach autor buduje panoptikum przyczyn, a moze juz efektow spolecznego ciemnogrodu. I jak nikt okazuje sie najbardziej precyzyjnym socjologiem - calosc dowodzi tego, jak bardzo rozstalismy sie z dorobkiem racjonalnosci i poslugiwania sie rozsadkiem. Niewazne, jak bardzo sie klocimy, gorsze to, ze klotnia zastapila dyskutowalna niezgode. Czy Grossman nie krzyczy do nas Sapere auso? Obawiam sie, ze tak i jako jeden z niewielu sie do tego przyznaje.
Michal Pabian,
dramaturg, literaturoznawca Swiniaki to zbior krotkich tekstow z pogranicza felietonu, opowiadania i bajki z moralem. Grossman nie oszczedza swoich bohaterow. Osmiesza uklady kolezenskie na najwyzszych szczeblach wladzy. Naigrywa sie z poslow, urzednikow, ksiezy, a nawet zolnierzy. Kpi z ich niekompetencji, chciwosci i zadecia, udowadniajac, ze literatura moze pelnic funkcje katalizatora dla naszych politycznych frustracji i rozczarowan. Oto Polska, zdaje sie mowic Grossman, Polska zidiociala, skorumpowana i przepita. Gorzka to lekcja. Ale i zabawna.
Marcin Orlinski,
poeta, prozaik, krytyk literacki
Show More
Product Format
Product Details
ISBN-13:
9788393808816
ISBN-10:
8393808812
Binding:
Paperback or Softback (Trade Paperback (Us))
Content Language:
Polish
More Product Details
Page Count:
102
Carton Quantity:
68
Product Dimensions:
5.50 x 0.24 x 8.50 inches
Weight:
0.31 pound(s)
Country of Origin:
US
Subject Information
BISAC Categories
Humor | Topic - Politics
Descriptions, Reviews, Etc.
publisher marketing
Ten tomik to najprawdziwsza bizuteria. Perelki satyry napisane blyskotliwie i zabawnie. Przesmiewcze historyjki ocieraja sie o purnonsens, niestety maja jednak korzenie w rzeczywistosci. Udowadniaja, ze swiat od wiekow jest rzadzony przez trzy namietnosci KASE, WLADZE I SEKS. Autor zastosowal tu ironiczny cudzyslow, czasem przesadne (zgodnie z prawem satyry) przerysowanie. Czytajac, doznajesz uczuc okreslanych przez naszych sasiadow jako "i smieszno, i straszno" Dobrze, ze "smieszno," bo tylko takie traktowanie zdarzen i sytuacji moze zlagodzic kontury tego co straszne. Smiech zas, jak wiadomo, jest dobry na wszystko, z wyjatkiem... rozwolnienia.
Obyta z zabawnym slowem wychowanka rozlicznych kabaretow,
Lidia Stanislawska,
piosenkarka, felietonistka, aktorka i pisarka Uwaznemu obserwatorowi polskiej rzeczywistosci politycznej opowiastki Grossmana wydadza sie nader trafne, co moze stanowic pewien powod do niepokoju - wziawszy pod uwage, jak bardzo sa absurdalne. Na szczescie, wraz z obrazkami Graczyka, "Swiniaki" bardziej niz do patriotycznej depresji sklaniaja do wisielczego humoru, ktory stanowi wszak jedyna recepte na zachowanie zdrowia psychicznego w realiach odnowionej demokratycznej i rynkowej Rzeczpospolitej. I tym zaniepokojonym, i tym rozbawionym pozostaje zyczyc milej lektury.
Agnieszka Wolk-Laniewska,
komentator, felietonista. Publicystka tygodnika "NIE" I jest oswiecenie Nareszcie. Bardzo dotkliwe sa te "Swiniaki" Grossmana. A dlaczego? Bo dawno nie spotkalem sie z pozycja, ktora tak dotkliwie opisuje codziennosc jako swiat bez rozumu, w ktorym myslenie ponadfizjologiczne zaniklo. W zabawnych i bezblednie skonstruowanych, choc nielatwych humoreskach autor buduje panoptikum przyczyn, a moze juz efektow spolecznego ciemnogrodu. I jak nikt okazuje sie najbardziej precyzyjnym socjologiem - calosc dowodzi tego, jak bardzo rozstalismy sie z dorobkiem racjonalnosci i poslugiwania sie rozsadkiem. Niewazne, jak bardzo sie klocimy, gorsze to, ze klotnia zastapila dyskutowalna niezgode. Czy Grossman nie krzyczy do nas Sapere auso? Obawiam sie, ze tak i jako jeden z niewielu sie do tego przyznaje.
Michal Pabian,
dramaturg, literaturoznawca Swiniaki to zbior krotkich tekstow z pogranicza felietonu, opowiadania i bajki z moralem. Grossman nie oszczedza swoich bohaterow. Osmiesza uklady kolezenskie na najwyzszych szczeblach wladzy. Naigrywa sie z poslow, urzednikow, ksiezy, a nawet zolnierzy. Kpi z ich niekompetencji, chciwosci i zadecia, udowadniajac, ze literatura moze pelnic funkcje katalizatora dla naszych politycznych frustracji i rozczarowan. Oto Polska, zdaje sie mowic Grossman, Polska zidiociala, skorumpowana i przepita. Gorzka to lekcja. Ale i zabawna.
Marcin Orlinski,
poeta, prozaik, krytyk literacki
Obyta z zabawnym slowem wychowanka rozlicznych kabaretow,
Lidia Stanislawska,
piosenkarka, felietonistka, aktorka i pisarka Uwaznemu obserwatorowi polskiej rzeczywistosci politycznej opowiastki Grossmana wydadza sie nader trafne, co moze stanowic pewien powod do niepokoju - wziawszy pod uwage, jak bardzo sa absurdalne. Na szczescie, wraz z obrazkami Graczyka, "Swiniaki" bardziej niz do patriotycznej depresji sklaniaja do wisielczego humoru, ktory stanowi wszak jedyna recepte na zachowanie zdrowia psychicznego w realiach odnowionej demokratycznej i rynkowej Rzeczpospolitej. I tym zaniepokojonym, i tym rozbawionym pozostaje zyczyc milej lektury.
Agnieszka Wolk-Laniewska,
komentator, felietonista. Publicystka tygodnika "NIE" I jest oswiecenie Nareszcie. Bardzo dotkliwe sa te "Swiniaki" Grossmana. A dlaczego? Bo dawno nie spotkalem sie z pozycja, ktora tak dotkliwie opisuje codziennosc jako swiat bez rozumu, w ktorym myslenie ponadfizjologiczne zaniklo. W zabawnych i bezblednie skonstruowanych, choc nielatwych humoreskach autor buduje panoptikum przyczyn, a moze juz efektow spolecznego ciemnogrodu. I jak nikt okazuje sie najbardziej precyzyjnym socjologiem - calosc dowodzi tego, jak bardzo rozstalismy sie z dorobkiem racjonalnosci i poslugiwania sie rozsadkiem. Niewazne, jak bardzo sie klocimy, gorsze to, ze klotnia zastapila dyskutowalna niezgode. Czy Grossman nie krzyczy do nas Sapere auso? Obawiam sie, ze tak i jako jeden z niewielu sie do tego przyznaje.
Michal Pabian,
dramaturg, literaturoznawca Swiniaki to zbior krotkich tekstow z pogranicza felietonu, opowiadania i bajki z moralem. Grossman nie oszczedza swoich bohaterow. Osmiesza uklady kolezenskie na najwyzszych szczeblach wladzy. Naigrywa sie z poslow, urzednikow, ksiezy, a nawet zolnierzy. Kpi z ich niekompetencji, chciwosci i zadecia, udowadniajac, ze literatura moze pelnic funkcje katalizatora dla naszych politycznych frustracji i rozczarowan. Oto Polska, zdaje sie mowic Grossman, Polska zidiociala, skorumpowana i przepita. Gorzka to lekcja. Ale i zabawna.
Marcin Orlinski,
poeta, prozaik, krytyk literacki
Show More
